Tak... Jeszcze sama nie mogę w to uwierzyć... Popełniłam SCRAPA, LO 30x30...
Moje ostatnie spotkanie z Nordstjerną nie wyglądało jak zazwyczaj (dużo kawy, jeszcze więcej gadania, wycięte trzy kwiatki :P). Ewa zmotywowała mnie do przełamania scrapowej blokady :)
wynalazła Piaskownicową mapkę i chlapaniowe wyzwanie w scrapkach no i cóż, nie było wyjścia...
i oto jest:
chlapanie to różowa akrylówka nakładana ołówkiem z gumką, tzn gumką z ołówka :P (metodą jak pani na poczcie :P)
Ponieważ w wyzwaniu trzeba użyć przynajmniej dwóch preparatów to daję zbliżenie na kwiatki:
ponieważ miały niezbyt ładny kolor, potraktowałam je glimmer mistami (mam nadzieję, że to chlapanie się zalicza) :)
Ponieważ dwa wyzwania to zdecydowanie za mało jak na pierwszy raz więc LOsa zgłaszam jeszcze do Rae na wyzwanie 2z2 róż w czarne kropki
Przyznam się bez bicia że próbowałam jeszcze coś dochlapać ale efekt nie nadaje się do pokazania :(
muszę pomyśleć jak uratować tego scrapa...
Dziękuję, że jesteście
miłego weekendu

