Nie porzuciłam małej formy, o nie... Może tylko troszeczkę zwiększyłam rozmiar...
Tym razem mam Wam do pokazania albumik, który wczoraj zmajstrowałam :)
Bazą są podkładki pod piwo w rozmiarze 10x10cm :D
Scrapińcowy napis pokryty żółtym tuszem oraz zielonym i perłowym EfektLinerem i na sam koniec zalany Craclem... Niestety nie umiem Wam pokazać jak się fajnie mieni...
wnętrze okładki:
Zdjęcia Idusi pozostaną chyba bez dodatków,
przez moment myślałam o jakimś journalingu ale chyba nie będę już nic psuć ;)
fotki są z naszego lubelskiego końca października :P
zdjęć w albumie jest więcej ale ponieważ jest na prezent nie chcę zepsuć niespodziewajki :)
i jeszcze tyłeczek:
Jeszcze tylko bindowanie i koniec :)
Uwielbiam takie małe, szybkie albumiki. Może nie jest to jakiś majstersztyk ale trudno. Lubię i już ;)
Dziękuję, że jesteście :*