piątek, 22 lipca 2011

wędrownik

Bardzo się cieszę, że spodobała Wam się karteczka z poprzedniego posta :)

Dziś mam do pokazania mój Wędrowniczek
okładka
 list (bo prawie nie widać ;p)
 mój wpis
 kopertka na tagi (zapomniałam mojego taka obfocić)
 lista
 i tył :)
 A tu jeszcze gratis moje dziecię
Ida odziedziczyła po mnie zamiłowanie do malarstwa (chociaż moje zamiłowanie zabiła szkoła :P)
 jednak talent Ida ma większy
Buziaki dla tuzaglądaczy i komentatorów :)
Dobrze, że jesteście :*

poniedziałek, 18 lipca 2011

Pierwszy wyjazd wakacyjny już za nami...
Wróciliśmy wypoczęci i pełni zapału do... no jeszcze nie bardzo możemy się odnaleźć w domowej rzeczywistości i nie wiemy w co ręce wsadzić ;)

Ja od razu po powrocie zanurkowałam w pudle z papierami
i tak powstała ta kartka:



do tych papierów miałam chyba ze trzy podejścia ale jakoś nijak mi nie pasowały (chociaż bardzo mi się podobają), były albo za niebieskie albo za kwiaciaste albo za małe albo za duże...
Aż w końcu przyszło mi zrobić podziękowalną kartkę od naszego zespołu dla odchodzącego proboszcza.
A robiło mi się ją o tyle fajniej, że znam ks.Gienia od wielu, wielu lat i bardzo go lubię więc jest taka osobista też trochę ;)
Kwiatki nie są zbyt "babskie", kratki są męskie a Gizmowa Hostyjka idealnie się wpasowała rozmiarem :)

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze

piątek, 1 lipca 2011

Notesowo

Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednią notką,
bardzo się cieszę, że podoba Wam się to zdjęcie :)
Może kiedyś doczeka się scrapa...
Dziś mam do pokazania trzy notesiki, robione na szybko wczoraj w nocy
(bo wszystko jest lepsze niż pakowanie całej naszej trójki)
Zdjęcia takie sobie bo... jak jest za oknem - każdy widzi ;)

pierwszy (mój faworyt)
 i troszkę bliżej
w połowie robienia notesu okazał się, że nie mam pasującego stempla więc sobie wycięłam :)
idealny nie jest ale jestem z siebie dumna

 drugi notesik
 i motylek pokryty glossy (zakochałam się od pierwszego użycia)

i trzeci który właściwie powstał jako pierwszy
 i zbliżenie :)
no i to by było na tyle :)

Jutro wyjeżdżamy, wracamy w połowie lipca. Mam plan robić mnóstwo zdjęć a zaraz po powrocie chcę zrobić jakiś albumik (wciągnęło mnie na dobre)
Pozdrawiam serdecznie i życzę duuużo słonka :)

wtorek, 21 czerwca 2011

Byłam na zlocie w Warszawie :)
Decyzja była tak szybka, że uwierzyłam, że jadę w sobotę jak wsiadłam do samochodu Rydii...
Chyba do tej pory nie bardzo ogarniam ale cieszę się, że udało mi się tam być :) atmosfera nieziemska, mnóstwo uśmiechniętych twarzy mniej lub bardziej znajomych, pełno pięknych rzeczy tylko kasy jakoś dziwnie mało ;) ale może to i lepiej...
Brzydko sobie tylko pod nosem mówię na moją nieśmiałość, że nie podeszłam, nie zagadałam a kusiło mnie kilka razy... no cóż, może następnym razem...

Dziś będzie zdjęcie, nie jakaś tam rewelacja, zero fotoszopa (nie lubię podrasowywać zdjęć)
ale je bardzo lubię



kupa gruzu przed naszym domem jest mało romantyczna no i huśtawka mogłaby być drewniana...
ale nie ważne, ognicho było świetne, dym snuł się po ogrodzie (nie tylko naszym :P), Ida przeszczęśliwa a i my zadowoleni, że wreszcie pozbyliśmy się gałązek ;)

środa, 15 czerwca 2011

Idusiowy

Chodził za mną album i chodził aż się wychodził...
Może nie album a albumik (8x12cm)
zdjęcia bardzo powierzchowne bo Ida mi pomagała i niewiele zdjęć się nadaje do pokazania :P






Może idealny nie jest ale jetsem z niego dumna i już.
Robiłam kilka godzin, w kilku podejściach (bo z małą pomocnicą inaczej się nie da) ale w ciągu jednego dnia się udało :)

dziękuję za miłe komentarze a w imieniu Idusi dziękuję za życzonka :)

wtorek, 31 maja 2011

Idalkowe urodziny

Jak już wiecie wczoraj moja córcia skończyła dwa latka...
Z tej okazji zmajstrowałam jej karteczkę:
Miała to być niespodzianka znaleziona po południowej drzemce ale Ida miała inne plany więc karteczka powstawała z jej "pomocą"... Na całe szczęście nie widać pourywanych nóżek i ukręconego łebka ;)
Nie wiem jak Wam ale Idalce się podoba, ciągle pokazuje i woła "ja, ja" :D

poniedziałek, 30 maja 2011

Ależ dawno mnie tu nie było...

w tym czasie moja działalność scrapowa, hmmm, drzemała sobie ;)
ale w sobotę musiałam wziąć się do roboty.
O święceniach naszych kolegów wiedzieliśmy od dawna, o tym, że kartki będę robić, też wiedzieliśmy. No ale ciągle coś... I tak w dzień święceń wzięłam się do roboty i trzy kartki zrobiłam (no dobra z rozpędu 4) i nawet zdążyliśmy dojechać przed końcem Mszy ;)

a wyszło tak:




jedna była "bardziejsza" 



a na koniec muszę się pochwalić, że moja mała dziewczynka dziś kończy dwa latka


:*

Obserwatorzy